wtorek, 23 grudnia 2014

"ten szczególny dzień się budzi, niosąc ciepło w każdą sień....." Spokojnych Świąt!

Z okazji Świąt Bożego Narodzenia
życzę Wam nadziei, własnego skrawka nieba,
zadumy nad płomieniem świecy,
filiżanki dobrej, pachnącej kawy,
piękna poezji, muzyki,
pogodnych świąt zimowych,
odpoczynku, zwolnienia oddechu,
nabrania dystansu do tego, co wokół,
chwil roziskrzonych kolędą,
śmiechem i wspomnieniami.
Wesołych świąt!







Czekałam bardzo długo na te Święta. 
Spędzimy je w rodzinnym gronie wraz z znajomymi w Londynie, ale bardzo po POLSKU!
Mało mnie tutaj było w tym miesiącu, może dlatego, że tegoroczne Święta i ich przygotowywanie pochłonęło mnie bardzo. 
Obiecuję, że gdy odetchnę trochę to nadrobię zaległości a mam Wam bardzo dużo rzeczy do pokazania i bardzo wiele do napisania.

JESZCZE RAZ
ZDROWYCH I WESOŁYCH ŚWIĄT BOŻEGO NARODZENIA!

AGNIESZKA

środa, 17 grudnia 2014

przepis na serduszka i gwiazdki z masy solnej na święta

Przepis:
1 szklanka mąki
1 szklanka soli
1/2 letniej wody

Będą Wam również potrzebne:
wałek,
foremki,
koronka ( albo coś innego z fakturą )
farby
sznurek do zawieszenia


Wymieszać mąkę z solą, wlać wodę, zagnieść i masa solna gotowa!
Najłatwiejszy sposób na masę solną i według mnie najbardziej sprawdzony.
Kiedyś próbowałam dodawać klej do tapet i inne cuda, ale efekt był taki, że pokleiłam ręce i czy zauważyłam różnice w samej masie? Hmmmm.....


Jak odcisnąć wzór: 
To nic trudnego. Gdy już mamy rozwałkowane ciasto przykładamy koronkę, albo inną rzecz z fakturą (może to być np. folder do embosingu) i przejeżdżamy wałkiem. Dosłownie wciskamy koronkę do ciasta.
Odrywamy i vuala - GOTOWE!




Zapytacie o suszenie. 
Ja nie wkładam niczego do piekarnika. Odstrasza mnie gigantyczny rachunek za prąd. Gdyby jednak ktoś się uparł: 50 stopni, czas suszenia około 4 godziny. Obracamy co jakiś czas.
Ja wykorzystuje kaloryfer, wada jednak jest taka, że masa schnie........................................................... i schnie, i schnie, i schnie i trzy dni później mogę malować.

Jakiś czas temu brałam udział w Wymiance Świątecznej.
Moją wymiankową parą była Magda z bloga W pokoju na poddaszu.
Wykonałam dla Niej komplet biżuterii z kryształków Swarovskiego. Zamiast tzw. "przydasi" zrobiłam dodatkowy komplet kolczyków.



Magda przygotowała dla mnie taką przesyłkę:

Bardzo Ci dziękuje, otrzymałam wspaniałą paczkę i jestem pod ogromnym wrażeniem zawartości. :)

Uciekam wreszcie spać, bo od kilku tygodni jestem w ciągłym biegu i doczekać się nie mogę Świąt, bo wiem, że właśnie wtedy w końcu wypocznę.

Agnieszka

środa, 10 grudnia 2014

już niedługo Święta - akcja dekorujemy mieszkanie

Ostatnio wiele się dzieje, wpadłam w mały wir przygotowań świątecznych i jak to na emigracji bywa trzeba się nachodzić i najeździć i nazamamwiać, bo karpia w supermarkecie nie dostaniesz.... Jakos od razu skojarzyło mi się z “Real-em” i gigantyczną kolejką za rybami.... Może karpia w marketach nie ma, ale to nie znaczy, że kolejki są mniejsze. Wręcz przeciwnie, bo typowy Brytyjczyk wykupi pół sklepu tylko dlatego, że Święta są. I nie ważne czy potrzebne czy nie.... ważne, że koszyk pełny.... i że muszę 45 minut stać w kolejce do kasy....


Gdy jeszcze mieszkałam w Polsce choinkę ubieraliśmy w Wigilię, mama gotowała w kuchni, a ja do dziś pamiętam rozplątywanie lampek. (Trauma dzieciństwa – lampki na choinkę)

Teraz się z tego śmieje.






W UK choinkę ubiera się szybciej. Praktycznie po 6 grudnia stoi już dumnie w dużym pokoju i czeka sobie grzecznie aż nazbierają się pod nią prezenty. Ale nie jesteśmy pierwsi... oj nie.... Najszybsi już 30 listopada mają dom obstrojony lampkami i bombkami. Kiedyś mówiłam: “durnie, niech sobie we wrześniu już to wszystko rozkładają”, ale odkąd mam małego jakoś się nie dziwie, że ludzie szybciej dekorują domy, bo to przecież frajda dla najmłodszych.... 

I tak kombinowałam co by tu jeszcze fajnego zrobić poza choinką. Zrobiłam stroik i powiesiłam bombki w oknie. Tradycyjnej jemioły mi brakuje, ale to chyba mission impossible w Anglii.....Pogrzebałam w internecie i znalazłam naklejki i plakaty firmy PIXERS które można przyklejać do ściany, albo innej płaskiej powierzchni, odklejać i przechować do następnej okazji. 
 Wyobraziłam sobie zwisające bombki obok plakatu Beksińskiego, bo akurat ta ściana w moim salonie jakaś pusta została i odstrasza. Np. taka:

  
W opisie produktów jest napisane, że naklejki (te drukowane na specjalnym materiale PIXERStick) można wielokrotnie przyklejać i odklejać i nic się nie stanie.... A ich wybór jest ogromny!




Oh i tak mi lecą kolejne dni i nawet nie wiem kiedy a tutaj już prawie koniec środy.... Za chwilę weekend i powoli zaczynam gotowanie .... 
Udanego wieczoru i pysznej herbaty Wam życzę.
Agnieszka

poniedziałek, 8 grudnia 2014

wszystkie dzieci nasze są - nieświąteczny post.

Umówiłam się z koleżanką na wykrawanie scrapków do kartek. 
Malwina zabrała wszystkie swoje wykrojniki 
no i oczywiście Laurkę :) i przyjechała do mnie. 
Dzieci były zajęte sobą :) a my sobą :)


Kilka godzin siedziałyśmy przy maszynce Sizzix i twardo kręciłyśmy korbką. To, że mnie teraz plecy bolą to już inna bajka, ale mam za to całe mnóstwo wyciętych rzeczy, których normalnie bym nie miała, bo mamy różne wykrojniki.

Malwina jakiś czas temu zamówiła u mnie komplet Literek dla swojej córeczli. Dzięki Bogu, że nie wybrała koloru różowego.....




To był bardzo fajny dzień :) 
Kolejny post będzie już świąteczny.
Pozdrawiam Was serdecznie.
Agnieszka

czwartek, 4 grudnia 2014

lubię szydełkować gdy oglądam KSW lub MMA ("Liebster Blog Award")

Jakiś czas temu dostałam nominację do "Liebster Blog Award" od babaja-aga.
Rzadko biorę udział w takich "zabawach", ale tym razem postanowiłam zrobic wyjątek i odpowiedzieć na zadane pytania przez moją imienniczkę Agnieszkę.


Niektóre odpowiedzi mogą Was zaskoczyć lub rozbawić.
  1. Góry czy morze? Zdecydowanie morze, lazurowe, słone, najlepiej w jakiś egzotycznych krajach.
  2. Tworzysz w nocy, czy za dnia? Różnie to bywa, kiedyś lubiłam siedzieć do 4 nad ranem, aktualnie wolę wstać szybciej i już coś robić od 7 rano.
  3. Ulubiony sport? Dobre pytanie.... W TV uwielbiam oglądać KSW i MMA!!! Żeby było śmieszniej najczęściej wtedy szydełkuje. Gdyby usłyszał to jakiś facet pewnie wyśmiałby mnie albo zrobił tzw. Karpia! Jeśli pytasz jakie sporty lubię uprawiać.... pływanie, jazda na hulajnodze (jeśli to też się kwalifikuje)
  4. Jakiego rodzaju muzykę słuchasz? Nie mam swojego jakiegoś ulubionego rodzaju. Lubię rock, pop, stara muzykę np. ABBA jest jednym z moich ulubionych zespołów, ale AC/DC też nie pogardze. To chyba zależy od nastroju.
  5. Wakacje na leżaku czy zwiedzanie? Jedno i drugie. Lubię kilka dni spędzić z dupą nad wodą, leżęć i nie myśleć o tym co mam zrobić, albo czego nie zrobiłam, ale zwiedzanie i fotografowanie również mnie kręci.
  6. Ulubiony przedmiot w szkole? W podstawówce była to zdecydowanie plastyka. W późniejszych szkołach j. angielski – chociaż paradoksalnie odkąd mieszkam w Londynie uświadomiłam sobie, że chyba uczyli mnie innego języka.
  7. Lubię tworzyć, bo... sprawia mi to radość. Mogę się realizować, kocham to co robię.
  8. Blogowanie daje mi... możliwość pokazania cząstki siebie. Blog jest dla mnie osobistym azylem w którym mogę się schować przed światem rzeczywistym, gdy delikatnie mówiąc coś mnie wkurzy lub gdy po prostu mam na to ochotę. Dodatkowo poznałam w sieci wiele osób z którymi aktualnie mam kontakt nie tylko w sferze blogowej, ale również „na żywo”.
  9. Rozmowa przez telefon, czy wiadomość tekstowa? Zdecydowanie telefon. Z niektórymi gadam godzinami i jest to dużo lepsze niż smsy.
  10. Marzy mi się... NIKON      D7000!!!!!!!!!!!!!!!!
  11. Prysznic czy wanna? ;) Zdecydowanie wanna i to najlepiej z ogromną ilością piany, do tego zamknięte drzwi w łazience i udawanie, że nie słysze: „Mamo a tata nie chce mi włączyć Myszki Micky............”



1. Czym dla Ciebie jest blogowanie?
2. Skąd czerpiesz inspiracje?
3. Jaka jest Twoja ulubiona pora roku i dlaczego?
4. Szydełkowanie czy druty?
5. Czego chciałabyś się nauczyć?
6. Największe marzenie?
7. Ulubiony film.
8.  Baleriny czy szpilki?
9. Ulubiona książka?
10. Jakie masz zalety i wady.

Nie będę wskazywać 10 blogów, bo wiem, że nie wszyscy przepadają za tego typu zabawami. Zapraszam każdego kto ma ochotę na odpowiedzenie na zadane pytania.

A teraz zupełnie z innej beczki.
Choinkę, którą pokazuję Wam na zdjęciach robiłam kilka dni w przerwie między wszystkim innym co robiłam. Ciężko ostatnio u mnie z dobrą organizacją, ale z tego co czytam u Was na blogach nie jestem jedyna. ...  Moje myśli ciągle krążą gdzieś indziej.... 
gdzieś w okolicach Katowic....



Przygotowuję się powoli do Świąt. Będziemy niedługo stroić choinkę, czeka nas jeszcze robienie serduszek z masy solnej. Chcę w tym roku inne kolory niż czerwony i złoty. Wymarzyła mi się granatowo - biało - szara choinka. 


Udanego dnia.
Agnieszka


niedziela, 30 listopada 2014

Agnieszka zamiast Alicji - człowiek zabiegany - diabeł ucieszony

Śmiech Ali który słyszałam przez telefon spowodował, że sama zaczęłam się śmiać.
Tak się śpieszyłam robiąc zaproszenia, że wszystko mi się pomieszało.
Zamiast Alicji wpisałam Agnieszka, ślub odbędzie się 7 stycznia a mi nie wiadomo skąd ubzdurała się data: 15 stycznia.......




Powiedziała Ali, żeby wyrzuciła te zaproszenia, bo dzisiaj powstaną nowe! Dobrze wypisane!
Stwierdziła, że nie ma mowy, że zostawi je i wklei do albumu ślubnego i będzie miała pamiątkę.
...........................................
Kolejne ślubne zaproszenia, które powstaną, będą w innej kolorystyce, bo nie mam w domu tyle granatowego papieru a jutro z samego rana muszę nadać paczkę.


Zaczynamy przygotowania do Świąt. Najprawdopodobniej będziemy w tym tygodniu ubierać choinkę. I co jest najlepsze to nie będziemy pierwsi!!!! Londyńczycy już mają udekorowane domy, ogrody i przez okna widać bożonarodzeniowe drzewka.
A Wy kiedy będziecie dekorować Wasze domy? Czy już macie?
Agnieszka


środa, 26 listopada 2014

błękity dla dziewczynki

Wciągnęło mnie robienie literek i w życiu nie przypuszczałam, że będę polować na .... kartony.
Najlepiej sprawdzają się te z opakowania Lego.
Są cienkie, ale bardzo mocne!


Malwina poprosiła mnie o dwa komplety literek dla dziewczynek. Imię Julia już zrobiłam według wytycznych. Miał być błękit z połączeniem granatowego.
Laura będzie przeciwieństwem i kolorem przewodnim będzie odcień brzoskwiniowy.





W domu nadal mam mały szpital. Oliverek ma taki kaszel, że dach się podnosi. Bajki stały się stałym repertuarem telewizyjnym. Układamy klocki i jeździmy autkami, ale gdy zauważyłam, że i to zaczyna Mu się nudzić postanowiłam zacząć przygotowywać pierwsze ozdoby świąteczne. Stworzyliśmy szyszkową choinkę (pochwalimy się w kolejnym poście, bo schnie i czekamy aż pomarańcze się wysuszą na kaloryferze) Oliver stwierdził, że skoro zrobiliśmy małą, to On chce dużą choinkę z wszystkimi ozdobami i ciągle gada, że przecież Mikołaj musi wiedzieć gdzie prezenty ma zostawić. Nie pozostaje mi nic innego jak zacząć wyciągać wszystkie rzeczy i w weekend ubrać drzewko Bożonarodzeniowe. W sumie niecały miesiąc został a skoro w sklepach jest już goraczka kupowania prezentów to i w domu można poczuć klimat świąteczny.



Buziaki dla Was kochane.
Agnieszka

niedziela, 23 listopada 2014

to był zwariowany tydzień

Tak jak w temacie posta muszę przyznać, że to był zwariowany tydzień....
Zaczęło się od tego, że pociągi jeżdżące na lotnisko sobie nie jeździły..... a pan taxówkarz pędził jak oszalały autostardą (mam nadzieję, że żadnen mandat do niego nie przyszedł) po to bym zdąrzyła... i siedząc w samolocie zastanawiałam się czy wyrobię z wszystkim co mam zaplanowane na cztery dni do zrobienia.

Nie zdąrzyłam.

Jedna wielka latanina między zakupami, krawcową z suknią ślubną, odwiedzinami Moniki i Marty, pocztą, bankami..... Teraz wiem, że wyleciała mi z głowy księgarnia.
Niekończąca się lista zakupów, bo przecież kupić w UK rajstopy dla czterolatka graniczy z cudem i kosmetyki z firmy "Ziaja".... 
Do tego wszystkiego zamknęli mi pasmanterie przed nosem.... 

No to sobie ponarzekałam..... 


W drodze powrotnej na pokładzie samolotu była włączona klimatyzacja i Oliverek mi się rozłożył....
Zaczęło się od kaszlu a skończyło na tym, że wczoraj musiałam jechać do szpitala na izbę przyjęć, bo miałam wrażenie, że płóca wypluje.  Miła Pani lekarka stwierdziła, że Paracetamol w zupełności wystarczy.... Jak ja nienawidzę służby zdrowia w UK to nie macie pojęcia.... I znowu trzeba będzie iść prywatnie żeby ktoś łaskawie wypisał antybiotyk....




Dzisiaj dotarła paczka z Polski i mam mnóstwo materiałów do tworzenia literek, koraliki i cuda - wianki także mogę od jutra zacząć tworzenie :)
Dzisiaj odpoczywam, bo wrażeń ostatnio było zbyt wiele......

Ten bajeczny naszyjnik w komplecie z podwójną bransoletką i broszką stworzyła Agata. 
Możecie podziwiać Jej cuda na stronie BijouByAgawa.
Polecam Wam serdecznie, bo dokładność to Jej drugie imie :)

Za niedługo pochwalę się Wam wszystkimi rzeczami, które pozamawiała lub wygrałam w Candy a które w końcu dotarły do mnie do UK.


Przepysznej kawy na te popołudnie Wam życzę:)
Agnieszka

Wyróżnienie SZUFLADA

moje wyzwanie dla Was do 29.07.2012

moje wyzwanie dla Was do 29.07.2012
wyzwanie

Popularne posty